Dystans (w czasach Covid 19)

Trzymanie dystansu było dla mnie zawsze naturalne. Dlatego teraz nie jest mi z tym źle, choć pojawiła się nowa strona tej supermocy: nabrałem większej pewności że może się przydać i mogę nią coś zdziałać. Idąc przed siebie, w masce na ryju mogę patrzeć innym prosto w oczy, a oni... się odsuwają. Cudowne uczucie.

Mądrość to czas

Z czasem nabierasz doświadczeń, które krystalizują się w pewną całość. Ona kształtuje Twoje postrzeganie rzeczywistości. Staje się Tobą. Mądrością którą się kierujesz, przekazujesz innym. Piękne? Tak, pod warunkiem, że nie zbłądzisz po drodze w jakąś #bezsensu drogę.

Myśl o oczekiwaniach

Prosta myśl mnie odwiedziła. Myśl o oczekiwaniach. Spotkało mnie nie raz oczekiwanie. Oczekiwanie które popsuło mi coś. Oczekiwałem że jak A to B, jak C to D. Często okazywało się że jak A to G, jak C to A. Więc. Więc pomyślałem że czas zaprzestać oczekiwać a brać to co jest. Jak nie masz wpływu na to co się stanie, to lepiej jest brać to co jest jako to czego oczekujesz. Brak zawodu to sukces i odkrycie :) Nie traktowałbym tego jako poddanie się, lecz jako ZEN.

Wolność osobista

Nie było mnie tutaj czas dość długi. Okazało się że ktoś dla zwykłej draki zhakował mi stronę i dodał jakieś bzdury komercyjne których nawet nie jestem w stanie ogarnąć myślowo. W związku z tym naszła mnie myśl, że człek nawet jeśli zapisuje swoje bzdury w internecie musi mieć się na baczności. Jakbym robił to w notesie, zeszycie czy coś to by mnie to nie spotkało. Jednak przewaga starych technik nad nowoczesnością jest duża. Wygoda inna, ale nie o to chodzi. Raczej. #bezsensu

Artysta

Czy Artysta pozostawiony sam sobie, w otoczeniu nie sprzyjającym pozostanie dalej Artystą? Czy stymulator jakim jest otoczenie powoduje że Artysta jest Artystą? Czy da się złamać artyzm przykuciem do rzeczywistości, przyziemności i codziennych rytuałów?

Stop

Zaprzestałem myślenia, nie ma w tym większego sensu. Reaktywowanie. Tylko to ma teraz rację bytu. Skupienie się na teraźniejszości. Bez uzewnętrzniania. Bez odkopywania przeszłości, bez pokazywania co jest teraz, bo to co jest teraz jest ulotne. Cenne jest to co będzie. Tak.

Osiemdziesiąty sens

Jeśli to tak ciągle ma być, ze sens ucieka, zaciera się z codziennością to po co ma on być jakimkolwiek wyznacznikiem? Może lepiej sens ustawić na dzień teraźniejszy? Tylko tu i teraz, a to co tam i później odstawić na bok?

Znalezione myśli z 2001 roku…

Wklejam tutaj myśli z zamierzchłej przeszłości, myśli które były i trwają w jakiejś formie także i teraz. Posiadają nie i zamierzone błędy stylistyczno – ortograficzne. Zostawiam je w takiej samej formie. No to co? Ctrl+V!!! (aha, rozdziału pierwszego nie ma sensu wklejać) rozdział drugi: GRAFIKA Oj tutaj zależy kto co lubi i do czego ma dostęp, nie będę się rozdrabniał na szczeguliki i wypunkotowania podziele na dwie kategorie: a) technologia cyfrowa; b) technologia analogowa; ad. a): wszelkiego rodzaju kompjuterkowe przepotwarzacze takie jak: Koala Microilustrator (atari, commodore), Photoshop, Corel, Paintbrush itd. ogólnie często dzieło zamierzone mija się z dziełem wykonanym, z powodów wiadomych mózg ludzki nie działa na zasadzie cyfrowej i nie jest w stanie odwzorować dzieła zamierzonego przez cyfrowe narzędzia. (czyli krótko mówiąc dzieło naprawde prawdziwe powstaje tylko i wyłącznie w mózgu i nie jest w stanie wylać się z niego z takim samym skutkiem na -->> czytaj dalej...